Bert Clendennen

Bert Clendennen

piątek, 28 września 2012

przyjmij Jezusa jako swojego Zbawiciela i żyj jak ci się podoba

Postępowanie we właściwy sposób wymaga więcej odwagi, niż cokolwiek innego. W dzisiejszych czasach ekumenicznej atmosfery, kiedy wszystko staje się kościołem a współcześni zielonoświątkowcy łączą się z innymi, udając tworzenie prawdziwych doktryn Bożych, uczeń musi mieć dużo odwagi, by stanąć po stronie prawdy. To jest równoznaczne z tanią łaską. Odważny uczeń musi przeciwstawić się temu. Tanią łaskę sprzedaje się na bazarach, jak kiedyś podróbki. Sakramenty, przebaczenie grzechów, chrzest, i wyznania wiary rozdawane są po obniżonych cenach. Współczesny kościół głosi niebo bez piekła, wieczerzę bez dyscypliny, członkostwo w kościele bez owoców sprawiedliwości, a porwany w wir taniej łaski, nie głosi całej prawdy Bożej, bojąc się urazić tych, którzy przeceniają łaskę.
 
Ludzie chodzą do kościoła w niedzielny poranek, mieniąc się uczniami Bożymi, choć w poniedziałek żyją jak bezbożnicy. Dlatego właśnie musimy mieć odwagę by przeciwstawić się temu. Kościół musi powiedzieć takim ludziom: nie możesz żyć jak bezbożnik i spodziewać się, że Bóg będzie w tobą współdziałał. Uczniowie nie bali się podnieść swego głosu przeciwko takim kpinom. Nie poświęcali się dla sukcesu, lecz dla Jezusa Chrystusa. Łaska przedstawiana jest jako niewyczerpany skarb kościoła, z którego spływa błogosławieństwo bez zadawania pytań lub ustalania limitów.

Ośmielamy się drukować książki które zawierają tylko obietnice Boże i nazywać je Bibliami. Nikt nie ma prawa wyrywać z kontekstu obietnicy Bożej. Na przykład, w 2 Księdze Mojżeszowej 15:25 napisane jest: „Ja, Pan, twój lekarz”, lecz Bóg nie jest Panem i lekarzem dla człowieka, który nie przestrzega pierwszej części tego wersetu. Bóg rzekł: „Jeżeli pilnie słuchać będziesz głosu Pana, Boga twego, i czynić będziesz to, co prawe w oczach jego, i jeżeli zważać będziesz na przykazania jego, i strzec będziesz wszystkich przepisów jego, to żadną chorobą, którą dotknąłem Egipt, nie dotknę ciebie, bom Ja, Pan, twój lekarz”. Nie masz prawa cytować drugiej części tego wersetu, jeśli nie zacytujesz całości. Jeżeli nie jesteś posłuszny Bogu, On nie jest twoim Panem i nie uzdrowi cię. Tania łaska nie wyznacza granic, nie kładzie na wierzącym odpowiedzialności za posłuszeństwo. Mówi: „Tylko przyjdź, przyjmij Jezusa jako swojego Zbawiciela i żyj jak ci się podoba”. Panowanie Chrystusa jest opcjonalne. Uważamy, że istotą łaski jest to, iż cena została z góry zapłacona i z tego powodu możemy wszystko mieć za darmo.

Takie poselstwo dzisiaj słyszymy. Tania łaska, będąca doktryną lub zasadą oznaczającą przebaczenie grzechów, głoszona jest ogólna prawda. Jezus powiedział, że miłość to coś więcej niż ta dwuznaczna rzecz, o której mówi świat. „Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie” (Jana 14:15). To jest miłość. Istotą bałwochwalstwa jest wyobrażenie sobie czegoś podobnego do Boga, a potem postępowanie jakby to naprawdę było Bogiem. Uważa się, że intelektualny wzlot do tych ludzkich domysłów wystarczy, by zapewnić sobie przebaczenie grzechów. Poprzez takie nauczanie świat znajduje przykrywkę dla swoich grzechów.

Człowiek może głosić prawie wszystko, a publiczność będzie go popierać; gdy jednak zacznie się wypowiadać przeciwko religii, rozlegnie się krzyk. Bywałem wyrzucany ze stacji telewizyjnych, nawet religijnych, gdyż głosiłem taką prawdę: „Bóg nie pozwala na mieszanie się”. Nie można mieszać doktryn zielonoświątkowych i katolickich, oczekując, że Bóg na to przytaknie.

Jan powiedział: „Bóg nienawidzi każdej drogi kłamstwa”. Kiedy mówisz przeciwko fałszywej religii, występujesz przeciwko „świętej krowie” i jeśli będziesz głosił przeciwko niej, będziesz miał kłopoty. James Robinson wypowiadał się przeciwko homoseksualizmowi w dużej stacji telewizyjnej w Dallas i został wyrzucony. Ludzie, kaznodzieje i zbory wypełnili podpisami całą stronę gazety w Dallas. Postawili stacji ultimatum: „Nie będziemy oglądać waszego programu, jeśli ten człowiek nie wróci antenę”. Przywrócili go z powrotem. Możesz głosić przeciwko homoseksualizmowi i wiele osób cię poprze. Gdy jednak ten sam człowiek wypowie się przeciwko fałszywej religii, będzie najsamotniejszym człowiekiem w mieście. Dzięki Bogu, że w pewnym momencie ludzie poparli kaznodzieję, lecz przeciwstawienie się sprzedaży taniej łaski wymaga więcej odwagi niż przeciwstawienie się homoseksualizmowi.

„Szkoła Chrystusa” - cykl Uczniostwo, z rozdziału – Odważny Uczeń

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz