Bert Clendennen

Bert Clendennen

środa, 19 września 2012

pod osłoną Najwyższego

Zaczniemy od pojęcia ucznia „wyzwolonego”. W Liście do Kolosan 1:13 mamy najwspanialszy opis Chrystusa z całej Biblii: „Który nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna swego umiłowanego”. Być narodzonym na nowo to znaczy być wyzwolonym z mocy ciemności. Kiedy człowiek rodzi się na nowo, Duch Święty umieszcza taką osobę „w Chrystusie”. „Bóg jest światłością, a nie ma w nim żadnej ciemności” (1 Jana 1:5). Być w Chrystusie to znaczy być wyzwolonym z ciemności. Chrystus jest miejscem w którym przebywa nowe stworzenie. „W nim żyjemy i poruszamy się i jesteśmy”. W Chrystusie nie ma ciemności, nie ma grzechu, nie ma demonów.
 
Paweł pisze do świętych (czyli nowych stworzeń) w Rzymie. Mówi: „A uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości” (Rzymian 6:18). Duch Święty umieszcza was w Chrystusie. Naszym zadaniem była tylko pokuta i uwierzenie ewangelii, reszta nie należała do nas. „Bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało” (1 Koryntian 12:13). Od nas zależy czy tam pozostaniemy. Duch Święty tam mnie umieszcza, lecz teraz, w Ewangelii Jana 15:4 nakazuje nam trwać w Chrystusie. Ewangelia Jana 15:6 opowiada o strasznym końcu tych, którzy nie trwają w Chrystusie. „Kto nie trwa we mnie ...” zostaje wyrzucony. Ojciec go wyrzuca. Spójrzmy na Ewangelię Jana 15:6 „Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną”. Siódmy werset tego rozdziału opisuje wspaniałą nagrodę za to, że trwaliśmy w Nim. Słuchajcie tego: „Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam”.

Taka właśnie historia opisana jest w Psalmie 91. Jest to jeden z najwybitniejszych fragmentów Biblii. „Kto mieszka pod osłoną Najwyższego, kto przebywa w cieniu Wszechmocnego, Ten mówi do Pana: Ucieczko moja i twierdzo moja, Boże mój, któremu ufam. Bo On wybawi cię z sidła ptasznika i od zgubnej zarazy. Piórami swymi okryje cię i pod skrzydłami jego znajdziesz schronienie. Wierność jego jest tarczą i puklerzem. Nie ulękniesz się strachu nocnego ani strzały lecącej za dnia, ani zarazy, która grasuje w ciemności, ani moru, który poraża w południe. Chociaż padnie u boku twego tysiąc, a dziesięć tysięcy po prawicy twojej, ciebie to jednak nie dotknie. Owszem, na własne oczy ujrzysz i będziesz oglądał odpłatę na bezbożnych. Dlatego, że Pan jest ucieczką twoją, Najwyższego zaś uczyniłeś ostoją swoją, nie dosięgnie cię nic złego i plaga nie zbliży się do namiotu twego, albowiem aniołom swoim polecił, aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. Na rękach nosić cię będą, byś nie uraził o kamień nogi swojej. Będziesz stąpał po lwie i po żmii, lwiątko i potwora rozdepczesz. Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go, wywyższę go, bo zna imię moje. Wzywać mnie będzie, a Ja go wysłucham, będę z nim w niedoli, wyrwę go i czcią obdarzę, długim życiem nasycę go i ukażę mu zbawienie moje”.

Spełnienie każdej obietnicy tego Psalmu uzależnione jest tylko od tego, czy będziesz przebywał w miejscu, określanym jako „pod osłoną Najwyższego”. Tym miejscem jest Jezus. Jeśli trwamy w Chrystusie, Bóg uznaje doświadczenia Chrystusa za nasze. W Chrystusie znajdujemy odpowiedź na wszystkie pytania dotyczące życia i pobożności. Nie musisz udzielać porad nowemu stworzeniu – w Chrystusie nie ma depresji. Nasz problem zaczyna się wtedy, gdy pozwalamy na zmartwychwstanie naszej cielesnej natury. „Wychowuj chłopca odpowiednio do drogi, którą ma iść, a nie zejdzie z niej nawet w starości” (Przypowieści 22:6). Wielu ludzi przychodzi do mnie, jako pastora, i mówi: „módl się za moją córkę lub mojego syna, gdyż odwrócili się od Boga. Nie rozumiem tego. Wychowałem ich w kościele, uczyłem ich tego co właściwe”. Diabeł użył tej sytuacji do oskarżenia Słowa Bożego o sprzeczność.

Uważam, że Bóg mówi tutaj o wychowaniu i nauczaniu nowego stworzenia, a nie starej natury Adama. Jeśli nauczamy nowe stworzenie by trwać w Chrystusie i pokazujemy jak to czynić, gdy będzie ono stare i dojrzałe, nie powróci do świata, do ciała i do diabła. Tak jak wszystko w Chrystusie jest światłością, tak też wszystko poza Chrystusem jest ciemnością. Jakiś czas temu rząd przeprowadził ankietę w ośrodkach Teen Challenge. Chcieli sprawdzić, czy założenia tego programu są naprawdę słuszne. Ich program rządowy wykazywał 2% skuteczności; oznacza to, że leczenie każdej setki narkomanów zakończyło się powodzeniem jedynie w 2 przypadkach. Wydali więc 5 milionów dolarów na sprawdzenie programu Teen Challenge. Okazało się, że ten program był właściwy. Teen Challenge miał 86% skuteczności. Tym, co czyniło go skutecznym, był Jezus Chrystus. Rząd odrzucił to. Wszystko we wszechświecie będzie miało swój koniec albo w Chrystusie albo w piekle. Nic co jest poza Chrystusem nie znajduje się pod ochroną, żadna rodzina, żaden interes, żadne finanse. Wyjaśnijmy to sobie: Szatan może kraść, zabijać i niszczyć jedynie tę część ciebie, która jest poza Chrystusem. Nic innego. Kiedy Biblia zachęca nas, by „nie dawać diabłu przystępu” (Efezjan 4:26), mówi: „nie oddawajcie diabłu żadnego terytorium”. „Moje ja” stanowi jego terytorium. „Nie dawajcie diabłu przystępu”. Kiedy pozwolisz, by duch nieprzebaczenia, zazdrości, złości, złej woli i nienawiści, pozostawał w tobie, oddajesz diabłu terytorium i nikt nie będzie mógł go wypędzić z tego ciała. Oddałeś mu teren i dopóki nie odetniesz się od tego, on tam pozostanie. To będzie jego warownia, za pomocą której będzie chciał zawładnąć wszystkim, czym jesteś.

„Szkoła Chrystusa” - cykl Uczniostwo, z rozdziału – Narodzenie jako wyzwolenie

1 komentarz: