Bert Clendennen

Bert Clendennen

wtorek, 22 listopada 2011

nie było na tyle siły życia, by ich urodzić

Jeżeli założysz na ramię opaskę uciskową i zablokujesz przepływ krwi do ręki, ona umrze. To samo dotyczy spraw duchowych. Jeżeli się buntujesz, stajesz się nieprzyjacielem Bożym. Blokujesz przepływ krwi, a to zatrzymuje oczyszczanie i wydalanie tego, co jest niedobre - trzymasz się tego - śmierć jest nieunikniona. Szukanie usprawiedliwienia dla swojego nieposłuszeństwa, to jak chodzenie po przegniłej pokrywie piekła. Jeżeli myślimy, że to co robimy, nie jest takie złe, przypomnijmy sobie Adama, który sprowadził przekleństwo na siebie i na całe stworzenie, kiedy wybrał owoc z niewłaściwego drzewa. Duchowa choroba i śmierć są naturalnym rezultatem tego, że nie pozwoliliśmy, by krew Chrystusa oczyściła nas od wszelkiej nieprawości. Jeżeli wyznajemy nasze grzechy i porzucamy je, wtedy krew Jezusa Chrystusa kontynuuje proces oczyszczania naszego duchowego ciała. Takie blokowanie jest widoczne w Izajasza 59:2, „Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze, tak że nie słyszy.” Nie chodzi o to, że Bóg nie potrafi, ale o to, że nie chce was słyszeć. Jeżeli w waszym życiu są rzeczy, których nie pozwalacie dotknąć krwi, odcinacie się od łaski w waszym życiu.

Jak już powiedziałem wcześniej, jeżeli odetniemy dopływ krwi do jakiegokolwiek narządu ludzkiego ciała, to ten narząd umrze. Jeżeli świadomie będziecie czynić to, czego Bóg zabrania, buntować się i odmawiać czynienia tego, co wiecie, że powinniście, śmierć jest nieuchronna. Pełnia życia zależy od nieprzerwanego przepływu krwi. Wszystko, co ogranicza przepływ krwi, ogranicza życie. Niedawno odkryliśmy cholesterol, który zatyka arterie. Kiedy arterie są zatkane lub stwardniałe, wtedy ciało mogą spotkać straszne rzeczy, jak wylew czy zawał, po prostu dlatego, że dopływ krwi do tych organów jest ograniczony. Duchowo obfite życie, które Jezus obiecał, zależy od swobodnego przepływu krwi Jezusa Chrystusa.

Kiedy w zborze w Koryncie widoczna była śmierć, rada Pawła była prosta: „Oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha” (2 Kor. 7:1). Jak to zrobić? Tylko przez realistyczne rozprawienie się z tym, co blokuje przepływ krwi. Jest to sprawa indywidualna dla każdego z nas. Musimy to głosić, by rzeczy ograniczające przepływ krwi były ujawnione, jeżeli chcemy mieć indywidualnie i w zborze obfite życie. Musimy rozprawiać się w tymi rzeczami,  które są wymienione w liście do Galacjan. Paweł wymienia je szczegółowo. To wszystko ogranicza przepływ życia. Wiem, że jest wiele głupstw, które ludzie nazywają miłością i nie chcą z tym się rozprawić, ale Paweł w liście do Galacjan 5:19 wymienia rzeczy, które hamują ten przepływ. Powiedzieliśmy już, że fizyczne ograniczenie dopływu krwi powoduje wylew lub zawał. Kiedy ograniczysz dopływ krwi Jezusa do ciała Chrystusa, ograniczysz życie. Staje się ono niedołężne i nieefektywne w swoich zmaganiach z diabłem. [z wartościami świata i z własnym ciałem] Z tymi rzeczami musimy się rozprawić, a są one takie; „Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne...” (Galacjan 5:19-21). Jesteśmy odpowiedzialni za to, by z tym się rozprawić, jeżeli chcemy mieć życie Boże. Jeżeli pozwolimy, by te uczynki ciała objawiały się w miejscu duchowym, to one ograniczą przepływ krwi i ograniczą życie. Czasami jesteśmy świadomi błędu czy pomyłki, ale są i takie chwile, kiedy nie jesteśmy tego świadomi. Bóg nie przymyka oka na nieświadomość. Jeżeli zaraz pokutujemy i odwracamy się od świadomego zła, krew oczyści nas od nieświadomości, aby nasza społeczność z Ojcem nie była przerwana.

Jeżeli w naszym życiu działa krew, może działać Słowo. Kiedy w naszym życiu działa Słowo, wtedy Duch Święty może dokonywać obmycia i odnowienia. Wszystkie trzy oczyszczenia są synonimiczne. Słowo nie może działać, jeżeli nie działa krew. Duch Święty nie może działać w oddzieleniu od krwi. Nie może być działania krwi bez znajomości Słowa i pracy Ducha Świętego. Niech Bóg pomoże nam poddać się oczyszczeniu przez krew, przez Słowo i przez to, co Bóg stawia przed nami. Kiedy to uznajemy, wtedy krew staje się odpowiedzią. Kiedy rozprawimy się z rzeczami, które są nam znane, wtedy krew oczyści to, co nie jest nam znane i zachowa nas w społeczności. Nie możemy jednak wzrastać i rozwijać się w życiu, aż również nieświadome rzeczy zostaną ujawnione i oczyszczone przez krew. One zaś nie mogą być oświecone bez głoszenia Słowa Bożego. Kiedy wy i ja wiernie głosimy prawdę o sprawach, które ograniczają przepływ krwi Jezusa przez ciało, są one wyprowadzone na światło i ujawnione przez Słowo Boże. Wtedy Duch Święty i krew Jezusa może je oczyścić i zmyć. Kiedy to się stanie, wtedy jest miejsce na wzrost w Chrystusie. Naczynie jest poszerzane przez każde oczyszczenie tego, co hamowało przepływ. Poszerzają się kanały i następuje większy przepływ życia. Dlatego Bóg musi czasem postępować z nami drastycznie. Musimy uczciwie rozprawić się z duchem nieprzebaczenia w Kościele. Jeżeli siedzi tam ktoś z pretensjami do brata i nieprzebaczeniem w sercu, to ogranicza przepływ krwi Chrystusa i dlatego życie jest ograniczone. W rezultacie ci. którzy chcą być uzdrowieni, nie są uzdrawiani, ani grzesznicy nie dożywają zbawienia.

Izajasz mówi o dzieciach, które mają się urodzić, a Syjon nie ma dość siły, by je urodzić. (Izaj. 33:11; Izaj.37:3; 66:8 BT) Ja to widzę cały czas. Głoszę Ewangelię i wielu ludzi wychodzi na wezwanie do modlitwy, ale bardzo niewielu zostaje w Kościele. Co się stało? Oni zostali poruszeni przez Słowo, zobaczyli swój zgubiony stan i wyszli do modlitwy, a nie było na tyle siły życia, by ich urodzić. Dlaczego ta słabość? Dlatego, że jest tam coś, co ogranicza przepływ krwi, czyli przepływ życia. To jest akt oskarżenia kościoła. Jako kaznodzieje Ewangelii, to oskarżenie jest bardziej przeciw nam, niż przeciw komuś innemu. Oskarżenie zarzuca, że kościół jest słaby i anemiczny, gdyż wy i ja nie rozprawiliśmy się z tymi rzeczami, które hamują przepływ życia, przepływ krwi. Jeżeli oczyszczenie nie miało miejsca, życie było ograniczone i kościół cierpi z powodu duchowego zawału! Nie możemy sprzeciwić się dziełom nieprzyjaciela, gdyż pozwoliliśmy niewierzącemu duchowi mieszkać w kościele i nie rozprawiliśmy się z nim. Pozwoliliśmy duchowi chciwości, który nie wspiera pracy Bożej, zajmować zaszczytne miejsce w Kościele i nie zgromiliśmy go Słowem Bożym. Owocem tego jest ograniczony przepływ życia i dzieci, które mają się rodzić przy naszych ołtarzach modlitwy, nie są wprowadzane do królestwa Bożego. Niektóre z nich zatrzymujemy, oferując im zabawy i gry, ale fakt, że one nie chcą tam należeć świadczy, że są kąkolem. Nigdy nie narodzili się z Boga.

Jeżeli nie głosimy wiernie Ewangelii, ograniczamy przepływ życia, gdyż to, co ogranicza ten przepływ, nie jest demaskowane. Kiedy czytamy w Biblii, że były kłopoty, gdyż nie było życia i utracono to, co było na początku, Bóg zawsze obwinia za to pasterzy. Pasterz jest odpowiedzialny za życie trzody. Jeżeli nie głosimy Słowa tak, by krew mogła przepływać i mógł działać Duch Święty, nie może nastąpić odrodzenie, gdyż ciało jest słabe i anemiczne.

„Szkoła Chrystusa” - cykl Wszechmocna krew, z rozdziału – Drogocenna krew.

poniedziałek, 21 listopada 2011

zachęcam do zaglądania do materiałów archiwalnych

Dzisiaj chciałbym w sposób szczególny zachęcić czytelników mojego bloga do poczytania postów na temat Kościoła, jedności w Kościele i potrzebie odnowienia ducha służby w nim. To są bardzo cenne i ważne rozważania na temat czym jest Kościół Pana Jezusa Chrystusa, i jaka jest nasza, czyli uczniów Jezusa, rola w tym Kościele. Publikowałem te myśli na przestrzeni od marca do lipca 2011 roku. 

 

Ponadto zachęcam do poczytania bardzo interesujących rozważań na temat powrotu Chrystusa z rozdziału  „Chrystus nadchodzi” który był zamieszczony w dniach  21 - 30 stycznia 2011. 

 

Przypominam także, że w lipcu podałem kilka  ważnych technicznych informacji na temat bloga dotyczących m.in.  trudności i błędów językowych oraz praw autorskich. W archiwalnych wiadomościach jest kilka informacji ode mnie, w których staram się wyjaśnić dlaczego nauczanie pastora Berta jest dla mnie inspirujące i dlaczego postanowiłem je upowszechnić w Polsce.

 

A w sierpniu, w pięciu postach zamieściłem coś w rodzaju spisu treści  myśli opublikowanych na blogu od grudnia 2010 do lipca 2011. Ważną częścią tego bloga jest dwanaście wybranych luźnych wypowiedzi pastora Berta Clendennena na temat problemów współczesnego chrześcijaństwa. Ich spis znajduje się w poście z dnia 10 września 2011. Gorąco zachęcam do bieżącego czytania bloga a także do zaglądania do materiałów archiwalnych. Niech Wam Bóg błogosławi.

o ile bardziej krew Chrystusa... oczyści nas ?

W Hebr. 9:7 czytamy, „Do drugiej zaś raz w roku sam tylko arcykapłan, i to nie bez krwi, którą ofiaruje za siebie samego i za uchybienia ludu”. Poselstwo  krzyża i moc krwi Jezusa Chrystusa są kamieniem węgielnym chrześcijaństwa. Szatan gwałtownie atakuje kazania o krwi. Nasz tekst mówi, „...nie bez krwi...” Wszystko od Boga mamy dzięki krwi. Nie dziwię się, że jest taki brak głoszenia o tym. Nie ma nic takiego, czego szatan bardziej nienawidzi i z czym  bardziej wałczy, niż kiedy zaczynamy głosić krew Jezusa Chrystusa.

Maxwell White w swojej książce, „Drogocenna krew Jezusa” mówi, że  w czasie wszystkich jego podróży słyszał, jak demony próbują bluźnić imieniu Jezus, ale nigdy nie widział, by któryś, kiedy wzywano krwi, nie zaczynał się kurczyć. Szatan nienawidzi tej krwi. Patrząc na to, jakie znaczenie ma fizyczna krew dla fizycznego ciała, możemy zrozumieć, jakie znaczenie ma krew Chrystusa dla ciała Chrystusa i dla poszczególnych wierzących.

W 3 Mojżeszowej 17:14 Mojżesz napisał, że życie ciała jest w krwi. Dziewięćdziesiąt pięć lat temu nauka odkryła tą prawdę. Bóg objawił to Mojżeszowi trzy tysiące osiemset lat temu. Życie ciała jest w krwi. Przypatrzmy się, czym naprawdę jest krew. To, co widzisz, kiedy się skaleczysz, to plazma, która jest czystą cieczą. Plazma jest nośnikiem tego, co znamy, jako krew. Pod mikroskopem widać, że w plazmie są cząsteczki stałe. Cząsteczki te, niektóre białe, a inne czerwone, nazywane są drobinami. W czerwonych drobinach jest hemoglobina. Poza innymi działaniami hemoglobina jest pigmentem barwiącym te drobiny na czerwono. Krew czyni wszystko, czego potrzebuje ciało. To powinniśmy znać. Krew przenosi i przetwarza to, co jemy, w elementy niezbędne do życia.

To, co jest prawdą w świecie natury, jest też prawdą duchową. Nad drzwiami wiodącymi do błogosławieństw Bożych widnieją słowa, „Nie bez krwi”. Pierwszą czynnością krwi w sensie fizycznym jest usuwanie odpadów. Krew przenosi odchody do właściwych kanałów wydalania. Hebr 9.14 pisze tak, „o ile bardziej krew Chrystusa... oczyści nas”? Słowo oczyścić oznacza dokładnie to samo w sensie duchowym, co w naturalnym. Oznacza to dokładne oczyszczenie. Tak więc pierwszym zadaniem krwi jest zebranie wszystkich niepotrzebnych materiałów, które, gdyby były pozostawione, będą zakażać i powodować choroby. Krew umieszcza te odpady z kanałach wydalniczych. Krew właściwie oczyszcza ciało. Większość chorób jest wynikiem niewłaściwego wydalania.

1 Jana 1:7 mówi, że „...krew Jezusa Chrystusa, Syna Bożego oczyszcza nas od wszelkiego grzechu”. Pierwsze duchowe zadanie krwi, to oczyszczenie. Tu w tej Szkole wiecie, że tak jest. To musi stać się prawdą w każdym z was. Kiedy ja przyszedłem do Jezusa, miałem 27 lat i ta krew oczyściła mnie z 27 lat grzechu oraz buntu przeciw Bogu. Pierwszym zadaniem krwi jest oczyszczenie. Krew Jezusa, przepływając przez ciało Chrystusa, zmywa wszystko, co pozostało z tego świata, z ciała i diabła. Krew Jezusa oczyszcza ciało ze wszelkiej aktywności sprzecznej z wolą Bożą i z wszelkiego grzechu.

Wniosek jest taki, że ten proces trwa cały czas. W domu Dawida jest źródło, które płynie nieustannie. Ten przepływ, ten oczyszczający strumień przenosi duchowe odpady do najbardziej ukrytych schowków i pozwala nam mieć społeczność z Bogiem. Ta krew czyni to cały czas, kiedy my chodzimy w światłości, która jest życiem Bożym. Kiedy szczerze chodzimy z Bogiem, jak mówi Biblia, jesteśmy „prowadzeni Duchem”, wtedy dzieło oczyszczania trwa ciągle. Rozumiecie, że w każdym z nas jest dość grzechu, byśmy trafili do piekła. Bóg cały czas kontynuuje w nas proces życia - uświęcenie. To Jego krew oczyszcza, obmywa i trzyma nas w społeczności. Biblia uczy o trzech oczyszczeniach. Jest oczyszczenie krwią, jak pisze Efezjan 5:26, jest obmycie krwią. „Aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo”. Jest też obmycie i odnowienie przez Ducha Świętego, jak napisano w Tytusa 3:5, „Nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego przez kąpiel odrodzenia oraz odnowienie przez Ducha Świętego”. Jeżeli uświadomimy sobie, że spora część wszystkich chorób jest rezultatem niewłaściwego wydalania, a to samo jest prawdą w sensie duchowym, to wiemy, dlaczego kościół jest taki chorowity. Jest za mało głoszenia tej prawdy, by ludzie wierzyli w potęgę krwi Jezusa. ”Wszak jest grzech śmiertelny; nie o takim mówię, żeby się modlić”. (1 Jana 5:16). „Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy,” (Hebr. 10:26). Cokolwiek jeszcze te groźne i niesamowite deklaracje znaczą, znamienne jest to, że jeżeli jakieś duchowe odpady są celowo zatrzymywane, blokują one oczyszczanie krwią i w rezultacie następuje śmierć.

Ludzkie odchody są wysoce zakaźne. Bóg dał Izraelowi polecenia odnośnie usuwania odchodów ludzkich. Na wschodzie ludzkie odchody są używane, jako nawóz. Jest to trujące. Jeżeli system oczyszczania ciała jest zablokowany i krew nie może usunąć odpadów powodujących choroby, następuje śmierć. W sensie duchowym, kiedy wy czy ja nie usuniemy rzeczy, które powinny być usunięte, blokujemy, a w najlepszym razie ograniczamy przepływ krwi Chrystusa, a wtedy narażamy się na duchowy zawał i śmierć. Dotyczy to w czasie teraźniejszym trwania w grzechu. Mówiąc prosto, zagłuszacie przekonanie o grzechu dokonywane przez Ducha Świętego i trwacie w tym, o czym On was przekonał, że jest złe. Nie ma znaczenia, jak mało ważne waszym  zdaniem jest to wykroczenie. Trwanie w tym jest jak gra w rosyjską ruletkę z własną duszą. Problem dotyczy nie tylko szczególnego grzechu, z którego Bóg was osądza, ale jest to bunt przeciwko panowaniu Chrystusa i kierownictwu i dyscyplinie Ducha Świętego. Wtedy nie ma już ofiary za grzech. Nic poza krwią Chrystusa nie może oczyścić. Jeżeli trwasz w tym, czego Bóg zabrania, zatrzymujesz przepływ krwi i blokujesz wydalanie i oczyszczanie krwi. Nie pozostanie wtedy nic, tylko straszliwe oczekiwanie sądu i ognia, który ma pochłonąć przeciwników.

„Szkoła Chrystusa” - cykl Wszechmocna krew, z rozdziału – Drogocenna krew.

piątek, 18 listopada 2011

co teraz staje za kazalnicą?

Przez Swoje nieskończone życie On związał nas z Sobą. Jesteśmy uczestnikami nowego życia poprzez nowe narodzenie. Śmierć nie jest końcem istnienia, jest to coś duchowego. Życie, które zwyciężyło śmierć, jest duchowe i oznacza zwycięstwo nad grzechem, sobą i szatanem. Śmierć dla człowieka wierzącego nie jest śmiercią. Ten Pan, przez którego krew mamy dostęp do miejsca najświętszego, zapewnił nam życie niezniszczalne. Nie można go zniszczyć. Śmierć zapanowała przez pierwszego Adama. Przez grzech jednego człowieka wszyscy stali się grzesznikami. Śmierć przyszła na wszystkich. Jezus przyszedł i spotkał się ze śmiercią raz. Śmierć nie jest końcem istnienia, ale jest to coś duchowego. Jezus był na spotkaniu ze śmiercią raz, przez trzy dni i trzy noce i świat uważał, że śmierć zwyciężyła. Trzeciego dnia wyszedł z grobu z kluczami śmierci, piekła i grobu. On pokonał śmierć. Kiedy wy i ja umrzemy, to właściwie nie umrzemy, tylko zmienimy adres z jakiegoś miejsca na ziemi na przebywanie na wieki z Panem.

To niezniszczalne życie Pana Jezusa Chrystusa rozpoczęło służbę i pracę, która będzie trwać aż do całkowitego zakończenia, pomimo sprzeciwu wszelkich sił na ziemi i w piekle. Przez Swoje życie On rozpoczął to, że imperia zostały doprowadzone do ruiny, a pozostało to, co On obiecał zbudować. Bramy piekielne nie przemogły i nie przemogą Kościoła. Błogosławioną rzeczą jest być częścią tego dzieła, które On zabezpieczył przez Swoją krew i które będzie trwać wiecznie. Ze smutkiem patrzę na kraj, który nazywam swoim domem, gdzie się urodziłem i widzę, jak jest niszczony. Ameryka, którą znałem jako chłopiec, zmieniła się. Teraz jest to świat przemocy. Jest to kraj socjalistyczny, kraj zasiłków społecznych. Jest to świat, gdzie wolni nie są już tak wolni, jak kiedyś byli. To przemijające. Dlatego powiadam, że dla mnie wielką nadzieją jest to, iż jestem częścią tego, co nie będzie zniszczone i nigdy się nie zmieni. Musimy głosić to poselstwo, że zapewniła nam to wszechmocna krew Jezusa Chrystusa. Jeżeli praca człowieka się rozpadnie, znaczy to po prostu, że jest to z człowieka, a nie z Boga. Świadectwo Boże dotyczy pracy, która trwa i zwycięża. Kiedy wszystkie wielkie korporacje, jak Exxon, AT&T, IBM i Mobil będą w piekle już miliard lat, kościół Jezusa Chrystusa, który On wykupił Swoją krwią, będzie dalej trwał.

Obecnie, z powodu gwałtownych i drastycznych zmian, mamy różne rodzaje ostrzeżeń. Zorganizowane chrześcijaństwo jest w kłopotach. Utrzymanie systemów religijnych wymaga środków, orientacji, rozumu, [programów marketingowych, działań motywacyjnych] planów i pomysłowości ludzkiej. Nigdy nie było tylu atrakcji, podróbek, metod itp., by utrzymać zbór. Czy kiedykolwiek przedtem widzieliście to, co teraz staje za kazalnicą? Zespoły siłaczy, kruszących cegły głowami i rozbijających butle z gorącą wodą. Mamy za kazalnicą klownów i komików, a wszyscy mówią, że przyszli w imieniu Chrystusa. To wszystko mówi o upadku i porażce. Za tymi wszystkimi religijnymi farsami i oszustwami Bóg ma kościół, którego piekło nie pokona. Walka o wiarę, to coś więcej, niż o tradycyjną doktrynę albo o wyznanie wiary ewangelicznej. To coś więcej, niż bycie fundamentalistą. To oznacza uznanie i szczere szukanie tego, czego pragnie Bóg, czyli ludzi ołtarza, krzyża i krwi. To ludzie, którzy zostali ukrzyżowani z Chrystusem i których życie jest świadectwem zwycięstwa Golgoty nad wewnętrznym i zewnętrznym wrogiem Chrystusa. To ludzie, przez których Bóg może dawać samego Siebie. Tacy musimy być. Dlatego mówię, że w tej Szkole Chrystusa jesteśmy prowadzeni do jedności, byśmy mogli iść z tego miejsca i proklamować prawdę, która jest w Chrystusie. Kościół został pokonany przez szatana z powodu nie rozpoznania w pełni siły drogocennej krwi i wartości Tego, który przelał tą krew. „Dzięki niech będą Bogu za ten niewysłowiony dar’, wołał Apostoł Paweł. Mówiąc o tym, chcę zwrócić waszą uwagę na ofiary z ksiąg Mojżeszowych. Bliższe studium tych ofiar objawia dwie rzeczy.

Po pierwsze. Bóg szuka grzechu nawet w najskrytszych komorach, nawet w nieświadomości. Te ofiary były za grzechy przypadkowe, niezamierzone i niespodziewane. Bóg traktuje grzech, jako stan, a nie tylko jako świadomy czyn. To widać wyraźnie przy uważnym czytaniu 2,3 i 4 Mojżeszowej. Po drugie, znajdując grzech Bóg dał możliwość rozprawienia się z nim do końca. Ofiary całopalne oznaczają, że człowiek wierzący musi być zaakceptowany i doskonały w wykonywaniu woli Bożej. Znajdujemy to w Nowym Testamencie w Kolosan 4:12, 4 Mojżeszowej 1 rozdział i Hebrajczyków 10 rozdział. Następnie mamy ofiary z pokarmów, by człowiek mógł dojść do moralnej doskonałości, nie swojej własnej, ale przez wiarę (czytaj 4 Mojżeszowa rozdział 2). Potem znowu w Rzymian 12:1, „Proszę was tedy bracia, przez miłosierdzie Boże... składajcie swoje ciała, jako ofiarę Świętą i przyjemną...”  Następnie w Hebr. 10:10, 13 i 21 to wszystko dotyczy ofiar z pokarmów.

Następnie jest ofiara pokoju. Chodzi nie tylko o dostęp, ale o społeczność i jedność z Bogiem. (4 Mojżeszowa. 3 rozdział, Kolosan 1:20, Rzymian 5:10). Potem mamy ofiarę za grzech i to grzech w aspekcie najbardziej pozytywnym, grzech nieświadomy, który może nie przeszkadzać w żywej społeczności, który może nie powodować śmierci duchowej, czy to przez upadek, czy zanieczyszczenie się przez dotkniecie. „Jeżeli ktoś nieświadomie zgrzeszy przeciwko jakiemukolwiek z przykazań Pańskich i popełni to, czego nie wolno, a więc wykroczy przeciwko jednemu z nich:  Jeżeli zgrzeszy namaszczony kapłan i obciąży winą lud, to złoży Panu za swój grzech, który popełnił, młodego cielca bez skazy jako ofiarę za grzech.  Przywiedzie tego cielca do wejścia do Namiotu Zgromadzenia przed Pana, położy swoją rękę na głowie cielca i zarżnie go przed Panem. Namaszczony kapłan weźmie nieco z krwi tego cielca i wniesie do Namiotu Zgromadzenia. (3 Mojżeszowa 4:1-5) To wszystko wskazuje, że najważniejsze w żywym Świadectwie zupełnego pokonania szatana jest odpowiednie zrozumienie i docenienie Pana Jezusa Chrystusa i wartości Jego krwi. W śmierci Jezusa Chrystusa jest coś potężnego. Wielu ludzi nie robi różnicy pomiędzy Jego ukrzyżowaniem i Jego śmiercią. Ukrzyżowanie jest stroną ludzką. Człowiek ukrzyżował Pana chwały. Jednak On sam się na tą śmierć zdecydował. Wszystkie krzyże kiedykolwiek wykonane przez ludzi nie mogłyby uśmiercić Pana Jezusa Chrystusa bez jego zgody, „ja kładę moje życie.... nikt mi go nie zabiera” (Jan 10:17,18).

Głoszenie Chrystusa ukrzyżowanego, to nie tylko głoszenie o tym, co człowiek uczynił, ale co On pozwolił, by człowiek uczynił. To również głoszenie tego, co On uczynił przez to, co oni uczynili. Śmierć Chrystusa, to nie jest zwycięstwo człowieka ani zwycięstwo diabła. Szatan i człowiek wiele razy próbowali Go zabić, ale Jego godzina jeszcze nie nadeszła. On ustanawia czas, kiedy i co zrobi. Panujący powiedzieli, by to nie było w dzień święta, ale Jezus przejął to z ich rąk i z ręki Judasza. On to przyspieszył i w tym dniu w górnej izbie ustalił datę. Jezus tak tym pokierował, że Judasz musiał Go słuchać, „Co masz czynić, czyń szybko”. (Jan 13:27). Kiedy Jezus oddał Swoje życie, by je znowu wziąć, jest w tym świadome działanie i jest to związane z uniwersalną suwerennością. Grzech jest zasadą, a stare stworzenie jest sferą. W tej [ziemskiej] rzeczywistości szatan jest władcą, śmierć jest konsekwencją, a sąd jest nieodwracalną rzeczywistością. Wszystko to ma związek ze śmiercią Chrystusa. To wszystko jest załatwione i doprowadzone do końca w Jego śmierci. Cała sprawa skoncentrowana jest na osobie Chrystusa. Ta sama osoba musi być w stanie zarówno reprezentować człowieka, odrzuconego przez Boga z powodu grzechu i jako jego przedstawiciel przyjąć na siebie sąd za grzech. Jednocześnie, ponieważ grzech nie ma do niego prawa, gdyż jest zupełnie bezgrzeszny, przenika śmierć i piekło, które nie mogą Go zatrzymać. Nigdy nie było innej takiej osoby, jak Pan Jezus, Syn Człowieczy i Syn Boży.

Przelanie Jego krwi było z jednej strony dobrowolne, kiedy poddał się gniewowi i odrzuceniu od oblicza Bożego, jako człowiek, za człowieka. Z drugiej strony mówił do śmierci, piekła i grobu, „Ja uznaję wasze prawo do ostatniego Adama. Wyczerpałem wszystkie wasze żądania, stając się przekleństwem za grzech, ale jest we mnie inna strona, nad którą nie macie żadnej mocy, gdyż nie macie do mnie prawa. Tak, jak Haman, szubienica, którą zbudowaliście dla mnie, będzie waszym końcem. Dlatego szatanie, Ja jestem Panem, Ja zagrabię twój majątek i zabiorę ci twoje zdobycze”.

„Szkoła Chrystusa” - cykl Wszechmocna krew, z rozdziału – Wszechmocna krew

czwartek, 17 listopada 2011

ta drogocenna Krew jest odpowiedzią na wszystko

Hebrajczyków 9:19-22, „Gdy bowiem Mojżesz ogłosił całemu ludowi wszystkie ustawy zakonu, wziął krew cielców i kozłów wraz z wodą, wełną szkarłatną i hizopem, i pokropił zarówno samą księgę, jak i cały lud, mówiąc: To jest krew przymierza, które Bóg dla was ustanowił. Podobnie też pokropił krwią przybytek i wszystkie naczynia przeznaczone do służby Bożej. A według zakonu niemal wszystko bywa oczyszczane krwią, i bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia”
.
Rzymian 5:9 mówi nam, że krew nas usprawiedliwia. W 1 Koryntian 11:25 Paweł mówi o nowym przymierzu w krwi Jezusa. Efezjan 1:7 mówi, że wy i ja jesteśmy usprawiedliwieni lub wykupieni przez krew Chrystusa. A Piotr w 1 Piotr 1:19 mówi, że jest to drogocenna krew. Najpierw zwróćmy uwagę na świętość tej krwi. Znamy zalecenie odnośnie nieskazitelności ofiar w Starym Testamencie. Stwierdzenie jakiejkolwiek skazy w ofierze oznaczało jej natychmiastowe odrzucenie. Taka też była krew i to jest świadectwo świętości życia Pana Jezusa Chrystusa i natura boskiego daru dla narodzonego na nowo dziecka Bożego. My nie jesteśmy doskonałymi, ale życie Jezusa w nas jest doskonałe. Mamy gwarancję doskonałości. Ta drogocenna krew oczyszcza nas w każdym czasie. Jeżeli chodzimy w światłości, jak On jest w światłości, wtedy krew Jezusa Chrystusa stale nas obmywa i oczyszcza.

Kiedy czytamy o ofiarach w 3 księdze Mojżeszowej, widzimy tam ofiary całopalne, ofiary za grzech i wszystkie te ofiary szukają grzechu w ukrytych schowkach. W Nowym Testamencie Pan Jezus Chrystus obejmuje to wszystko. Jego krew odkrywa nasze grzechy w tych ukrytych schowkach, wszelkie grzechy nieświadome, zmywa je i trzyma nas w społeczności z Bogiem, aż dorośniemy do tego miejsca, gdzie Bóg może nam to objawić i wyzwolić nas. Widzimy w tym świętość tej krwi. Popatrzmy też na przelanie krwi i pokropienie krwią. Najpierw przelanie krwi odnosi się do całego zagadnienia grzechu, winy, śmierci i sądu. Przez przelanie krwi następuje usunięcie grzechu i mamy pewną podstawę zbawienia. Nie jest to z uczynków sprawiedliwości, które ja wykonałem, ale z Jego miłosierdzia. On odrodził mnie do nadziei żywej. Dzisiaj jestem narodzony na nowo. Dzisiaj jestem chrześcijaninem; jestem zaakceptowany w Chrystusie z powodu Jego krwi. Ten, który nie znał grzechu, wziął mój grzech, abym ja mógł stać się sprawiedliwością Bożą. Dlatego Bóg przez tą krew usprawiedliwia bezbożnych.

Ja narodziłem się na nowo w roku 1949 w małym zborze Asscmblies of God w Alice, w stanie Teksas. Tamtego wieczora Słowo Boże głosił mąż Boży. Nigdy przedtem nie słyszałem tak głoszonej Ewangelii, ale uwierzyłem w to. Tego wieczora tylko dwóch z nas doświadczyło zbawienia. Ja, mając 27 lat i siedmioletni chłopiec. Razem uklęknęliśmy przy ołtarzu. Ten chłopiec nie wiedział co to jest grzech, a ja umiałem tylko grzeszyć. Kiedy powstaliśmy, ja byłem tak samo czysty, jak ten chłopiec, gdyż krew Jezusa Chrystusa oczyściła mnie z 27 lat grzechu. Byłem taki, jakbym nigdy nie zgrzeszył. To jest dzieło przelanej krwi. Pokropienie krwią, to coś, przez co jesteśmy wprowadzeni do żywej społeczności z Bogiem. Przybytek i kapłaństwo w Starym Testamencie reprezentuje nie tylko zbawienie Izraela, ale również kapłańską służbę Izraela dla narodów. Chociaż przybytek był doskonale zbudowany, a kapłaństwo było w pełnej liczbie i strojach, nic i nikt nie mógł funkcjonować, póki wszystko ołtarz, kadź, stół, zasłony, świeczniki, złoty ołtarz, ubłagalnia, naczynia, instrumenty, ucho, kciuk i palec u nogi kapłana nie zostały pokropione krwią. Nic nie jest żywe w służbie Bożej bez pokropienia krwią. Najbardziej doskonała konstrukcja, rozbudowana organizacja i najbardziej szczytny cel nie będą funkcjonować dla wiecznego Boga bez drogocennej krwi Jezusa Chrystusa. Duch Święty jest ogniem Bożym. Jest On absolutnie konieczny dla życia duchowego i duchowej siły. Duch Święty zstępuje jedynie tam, gdzie nastąpiło pokropienie Krwią. On jest ogniem, On oczyszcza, ale On nie przyjdzie tam, gdzie nie ma pokropienia Krwią.

Niezbawieni nie mogą Go otrzymać. Unitarianie zielonoświątkowi są w zupełnym błędzie, kiedy mówią, że nie jesteś zbawiony, dopóki nie jesteś ochrzczony w Duchu Świętym. Musi być zastosowana krew, a gdzie jest ta krew, tam każde zagadnienie grzechu jest załatwione. Jest to afrontem dla krwi Jezusa, jeżeli człowiek dodaje do niej coś jeszcze. To krew oczyszcza i Duch Święty zstępuje tylko tam, gdzie nastąpiło oczyszczenie krwią. Krew i Duch są jedno i idą zawsze razem. Jedno przygotowuje, czyli krew, a drugie zaświadcza, czyli Duch Święty. Kiedy On napełni nas Swoim Duchem, jest to świadectwo, że Jego krew oczyściła nasza świątynię. Golgota poprzedza Pięćdziesiątnicę. Krzyż jest drogą do chwały. Być ukrzyżowanym z Chrystusem oznacza odstawienie na bok cielesności, na którą ten święty olej nie spłynie. W Starym Testamencie mamy doskonały wzór olejku aptekarskiego. Jeżeli wpadłaby do niego mucha, musiał być wylany. Tak jest z Duchem Świętym, który nie może być wylany na człowieka niezbawionego. On nie może zstąpić na cielesność. Bóg nigdy nie ożywi tego, co sam odrzucił. Nie będzie też uwielbiony przez użycie w Jego służbie tego, co jest z człowieka. Nigdy! O tym musimy wiedzieć. Wy wyjdziecie z tej szkoły albo po to, by ożywić zbór, z którego jesteście, albo odnowić naczynie, o którym mówiliśmy w cyklu o osobie Chrystusa. Jeżeli macie tam być użyci, musicie zrozumieć prawdę, którą przekazujemy. Bóg nigdy nie uwielbi tego, co odrzucił. Nigdy nie użyje w Swojej służbie tego, co jest z ciała. Następnym czynnikiem krwi, jako życia jest jej nieskazitelność i niezniszczalność.

To, co jest nieskazitelne, jest niezniszczalne. Jeżeli nie możemy czegoś zepsuć, nie możemy tego zniszczyć. Gdyby Adam nie zgrzeszył, żyłby na wieki. Mógłby korzystać z drzewa życia i żyć na wieki. Jest to życie, nad którym śmierć nie ma mocy. Jest to życie w krwi Jezusa. Moc tego życia ograbiła piekło. Alleluja! Moc tego życia zupełnie pokonała szatana i jego królestwo. Jezus w Swojej śmierci wstąpił do piekła. Kłamstwem jest to, co niektórzy mówią, że On tam się palił. On nie poszedł by poddać się diabłu. On wypełnił sprawiedliwość i wymagania zakonu na Golgocie. Śmierć panowała nad nami wszystkimi, gdyż wszyscy byliśmy grzesznikami. Ten, który nie znal grzechu, wziął nasz grzech, umarł naszą śmiercią i wtedy poszedł do ciemności piekła, by wziąć klucze śmierci, piekła i grobu. On zabrał bezprawne zdobycze piekła dla ciebie i dla mnie, i stanął tego dnia w ogrodzie, mówiąc, „mam klucze piekła i śmierci” (Obj. 1:18). Jezus powiedział, „ponieważ Ja żyję, i wy żyć będziecie” Jan 14:19). To życie, które On nam dał, nie może umrzeć. Ten, który był i jest, żyje na wieki jako świadectwo uniwersalnego triumfu Jego krwi nad każdą siłą, która stała na drodze do Bożego celu. Musimy wierzyć w tą krew. Ona musi być odnowiona w Kościele. Musicie to głosić i głosić, aż serca pojmą, że ta krew, ta drogocenna krew jest odpowiedzią na wszystko. Poprzez Swoje niezniszczalne życie Jezus udoskonalił zbawienie. Przedtem nic nie było doskonałe, gdyż przez śmierć ciągle zmieniali się pośrednicy. Natomiast ten Najwyższy Kapłan jest doskonały na wieki, ponieważ żyje w mocy wiecznego życia. To krew Jezusa uczyniła możliwym, byście byli tym, czym jesteście obecnie. Krew Jezusa również umożliwia, byście byli stale takimi, jakimi jesteście dzisiaj.

Lecz Chrystus, który się zjawił jako arcykapłan dóbr przyszłych, wszedł przez większy i doskonalszy przybytek, nie ręką zbudowany, to jest nie z tego stworzonego świata pochodzący, wszedł raz na zawsze do świątyni nie z krwią kozłów i cielców, ale z własną krwią swoją, dokonawszy wiecznego odkupienia. Bo jeśli krew kozłów i wołów oraz popiół z jałowicy przez pokropienie uświęcają skalanych i przywracają cielesną czystość,  o ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu.(List do Hebrajczyków 9:11-14)

„Szkoła Chrystusa” - cykl Wszechmocna krew, z rozdziału – Wszechmocna krew

wtorek, 15 listopada 2011

istnieje głód głoszenia o Krwi Chrystusa

[„A oni zwyciężyli go przez krew Baranka i przez słowo świadectwa swojego, i nie umiłowali życia swojego tak, by raczej je obrać niż śmierć” (Apokalipsa 12:11 ); „Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową”. (List do Efezjan 2:13,); „wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego,  lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego”. (1 List Piotra 1:18-19)]

To nie jest nasza walka, lecz Jego. Jednak my musimy ją staczać. By tego dokonać, musimy uświadomić sobie naszą pozycję. Chcę, byście szczególnie to zobaczyli, gdyż tą pozycję mamy zapewnioną przez Krew Jezusa i w następnych lekcjach będziemy omawiać bardzo szczegółowo ten temat. Rozpatrzymy każdy jej aspekt - co to znaczy dla Boga i co to znaczy dla nas. Na tą pozycję zostaliśmy postawieni przez krew Jezusa. To jest podstawa zwycięstwa. Kiedy stoimy na tym gruncie zdobytym przez krew, możemy używać imienia Jezus przeciw mocom ciemności. W Chrystusie jesteśmy więcej niż zwycięzcami. Przybyliście do tej szkoły, by to poznać.

Nigdy w historii kościół nie miał takich wyzwań, jak obecnie. Ja jestem już w kościele od roku 1949 i nigdy jeszcze diabeł nie atakował tak otwarcie, jak obecnie. Nigdy nie potrzebowałem znać mojej pozycji i mojej zbroi bardziej, niż teraz. Wiem, że jest zwycięstwo. Jezus powiedział, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła. Jednak w moim własnym życiu, w tym, do czego Bóg mnie powołał, muszę umacniać to zwycięstwo. Pozycja narodzonego na nowo wierzącego jest nie tylko zaletą, ale Bóg dał nam wiele wspaniałych obietnic. Na tej wysokiej pozycji jesteśmy postawieni przez Chrystusa i jeżeli trwamy w Chrystusie, szatan chcąc dotrzeć do nas, musi przejść przez Chrystusa. On jest za nas odpowiedzialny. Wszystko to zostało przedstawione w dzień Pięćdziesiątnicy. W Ew. Łukasza 10:19-20 widzimy naszą pozycję i demonstrację. „Oto dałem wam moc, abyście deptali po  wężach i skorpionach i po wszelkiej potędze nieprzyjacielskiej, a nic wam nic zaszkodzi. Wszakże nie z tego się radujcie, iż duchy są wam podlegle, radujcie się raczej z tego, iż imiona wasze w niebie są zapisane”.

To były słowa skierowane do uczniów Jezusa. W tej chwili została im dana moc nad nieprzyjacielem. Został im poddany świat duchowy. Mateusza 7:22 podaje ostrzeżenie. Ważne jest, byśmy zrozumieli, co jest z tym związane i co to znaczy. Mówimy o Krwi. Zbawienie jest przez krew. Tu Bóg mówi nam o pozycji, na którą podniosła nas krew. „W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znalem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie”. To jest poważne ostrzeżenie, że ta moc nie jest dowodem zbawienia i nie jest najważniejsza. Radujcie się ze zbawienia przez krew. Z tej pozycji działamy. To jest najważniejsze. Kiedy człowiek odchodzi. Bóg nie od razu się wycofuje Możemy dalej czynić takie rzeczy i ponieważ może zdarzyć się cud, będziemy wierzyć, że wszystko jest w porządku, chociaż nie jest w porządku. Jeżeli w twoim życiu jest grzech, to nie jest wszystko w porządku. Bóg dał takie obietnice. Obiecał wam i mnie zwycięstwo nad demonami, obiecał moc. W Mateusza 28:1S Jezus powiedział, „Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi” To było Mu dane, jako człowiekowi Jezusowi Chrystusowi, a to znaczy, że zostało dane Kościołowi. Ta moc jest dla nas, jeżeli trwamy w miejscu, w którym zostaliśmy postawieni przez krew Jezusa. Jezus ma wszelką władzę, włącznie ze zwycięstwem nad szatanem. On kupił ludzi Swoją krwią. Efezjan 1:19,20 mówi nam, że ta sama moc, która wskrzesiła Jezusa z martwych, jest dana wierzącym. 1 Jan 4:4 mówi nam, że Duch Święty mieszka w naszych ciałach. 1 Koryntian 6:19,20 mówi, że nasze ciała są świątynią Ducha Świętego. Ten, który jest w nas, jest większy, niż szatan. Tylko wtedy, jeżeli szatan obrabuje nas z naszej mocy lub zaślepi nas, ma szansę nas pokonać.

Oczywiście, my musimy z nim walczyć. Oczywiście musimy mu się przeciwstawiać. Bóg nigdy nie chronił Swojego ludu od nieprzyjaciela, to znaczy, nigdy nie zabronił mu przyjść. My musimy pokazać, że to, co my mamy, jest większe, niż on. Jakub 4:10 mówi, „Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was.” To pokazuje nam, że zanim pójdziemy do walki, musimy poddać się Bogu. Kiedy poddamy się Bogu, wtedy możemy z powodzeniem sprzeciwić się diabłu i on ucieknie od nas. Rzymian 16:20 pomaga nam uświadomić sobie, że jeżeli chodzimy z Bogiem, szatan będzie pokonany. Zamiast cierpieć od niego, możemy go rzucić pod nasze stopy i zostawić pokonanego. Szatan, jako anioł, nie może umrzeć. Tak powiedział Bóg. Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli przebywamy w miejscu, w którym zostaliśmy umieszczeni przez krew Jezusa, to my jesteśmy na pozycji zwycięzcy, a szatan będzie tym, który jest zniszczony. W to musimy wierzyć. Jako słudzy Chrystusa, musimy głosić krew Chrystusa. Istnieje głód głoszenia o krwi Chrystusa. Dlatego nie dziwię się, że jest tak mało zwycięstwa, gdyż nie nauczyliśmy ludzi powoływania się na krew i wierzenia w wartość tej krwi. Nasze głoszenie musi obejmować krew, by odbudować zaufanie ludzi do wartości krwi Jezusa Chrystusa.

Kiedy głosimy o Krwi Chrystusa, a ludzie poznają, że fundament zabezpieczony przez tą krew jest miejscem, z którego możemy odnosić całkowite zwycięstwo, wtedy powstaną i uwierzą. Smutne jest to, że dzisiaj jest niewiele refrenów i pieśni pisanych na temat Krwi Chrystusa. Jest to niewyobrażalna tragedia, kiedy uświadomimy sobie, że usunięte zostały te stare pieśni, „O jest moc, czyniąca cuda moc, w świętej krwi Baranka”, śpiewane przez tych, którzy przychodzili do kościołów, one uczyły ich prawdy, która zachowywała ich przez cały czas. „O jest moc, moc, o przecudna moc...” „Święta krew Jezusa, ona zmywa wszelki grzech”. Nie było tam żadnych „jeżeli” i żadnych „i”. Te pieśni napełniały nasze serca prawdą, że to krew Jezusa postawiła nas na tym miejscu. To przez krew zostaliśmy zbawieni i krew nas zachowuje. Ta krew daje mi dostęp do miejsca najświętszego. Teraz śpiewamy krótkie refreny o sobie i piosenki na temat walki z diabłem, a nawet nie wiemy, jak ta walka wygląda. Diabeł wie, jakie spustoszenie posieje, jeżeli swoją własną teologię ubierze w słowa pieśni. Punk rock, który niszczy nasze dzieci, ubrał w rytm i muzykę ich pieśni o narkotykach, samobójstwach i morderstwach. Ten diabelski demonizm ubrał swoje przesłanie w muzykę i zniszczył generację dzieci. Kiedy diabeł poznał prawdę, którą Bóg dał kościołowi, kościół ją opuścił. Musimy z naszych kazalnic znowu głosić krew Jezusa. W czasie uwielbiania musimy na nowo śpiewać o krwi. Ta prawda utrwali się w młodych sercach i zachowa ich w przyszłości.
 
„Szkoła Chrystusa” - cykl Wszechmocna Krew, z rozdziału – Pozycja wierzącego i obietnice

poniedziałek, 14 listopada 2011

i wraz z Nim posadził w okręgach niebieskich

Apostoł Paweł w 2 Koryntian 5:17 mówi, „Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe”. Następnie w Efezjan 1:19-22 czytamy, „i jak nadzwyczajna jest wielkość mocy Jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego, jaką okazał w Chrystusie, gdy wzbudził go z martwych i posadził po prawicy swojej w niebie ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym; i wszystko poddał pod nogi jego” (Efezjan 2: 4-6) „ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem - łaską zbawieni jesteście.  I wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie”.  „Oto dałem wam moc... nad wszelką potęga nieprzyjacielską” (Łukasz 10:19). W Mateusza 28:18 i 20 mówi, „Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. A oto ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata”. „A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi” (Rzymian 16:20).

By rozpocząć cykl na temat wszechmocnej krwi Jezusa, chcemy najpierw ustalić nasze pozycje. Przez cały czas działa w nas proces życia, prowadząc nas do podobieństwa Chrystusa. W tym procesie uświęcenia Bóg będzie mocno w nas działał. Będzie rozprawiał się w naszym życiu z rzeczami, które Jemu się nie podobają. Staniemy twarzą w twarz z pustynią naszych serc. Bóg doprowadzi nas do miejsca, gdzie będzie nam wiele objawiał.. Bardzo ważne jest, byśmy wiedzieli, że kiedy Bóg działa, jest to dla naszego rozwoju i wzrostu Chrystusa w nas. Oskarżyciel braci, diabeł będzie przychodził i próbował was przekonywać, że wasza społeczność z Bogiem jest zerwana.

Jeżeli w twoim życiu jest świadomy grzech, musisz pokutować. Jeżeli takiego nie ma, a mimo tego napotykasz na takie trudności i Bóg objawia ci coś w twoim sercu, to nigdy nie możesz pozwolić, by przeżycie uświęcenia stanęło ci na drodze i dotykało przeżycia usprawiedliwienia. Musimy ufać wartości krwi Chrystusa. Kiedy Izrael przygotowywał się do opuszczenia Egiptu, to ostatnim aktem doprowadzającym faraona na kolana była śmierć wszystkich pierworodnych w Egipcie. Bóg powiedział do Izraelitów, by zabili baranka i pokropili jego krwią nadproża i odrzwia. Kiedy anioł śmierci w nocy przechodził, to tam, gdzie zobaczył krew, ominął ten dom. On nie wchodził do domów, by zobaczyć, czy może ktoś nie pali papierosa, lub czy ktoś jeszcze nie jest wyzwolony z jakiegoś nałogu. To krew ich uchroniła. My też jesteśmy zbawieni przez krew i musimy to wiedzieć i trzymać się tego przez cały czas, kiedy Bóg doprowadza nas do podobieństwa Chrystusa. W obliczu szatana i jego sił musimy zawsze pamiętać, że Bóg zabezpiecza wykupionych. Tym zabezpieczeniem jest głównie krew Jezusa Chrystusa. Nie mamy się bać, ale być pełni odwagi i wiary.

Musimy popatrzeć na niektóre z tych prawd, które Bóg nam dał, byśmy się nimi radowali w tej pielgrzymce do niebiańskiego domu. Jeszcze wiele nas czeka. Niedobra jest myśl, że możesz prześliznąć się koło nogi diabła. Pustynia nie jest oddalona o tysiąc mil od twojej ścieżki. Jest ona na twojej drodze z Bogiem i Duch Święty będzie cię przez nią prowadził. Jeżeli zrozumiesz pozycję, jaką masz w Chrystusie, zawsze się ostoisz. Nasza pozycja w Jezusie ma wielkie zalety. Bycie w Jezusie oznacza, że On otacza nasze duchowe istnienie. Jeżeli jesteś w wodzie, to ta woda cię otacza. Jeżeli jesteś w Chrystusie, to po prostu oznacza, że każda część Jezusa Chrystusa otacza twoją duchową istotę. To oznacza również, że aby szatan mógł nas dotknąć, musi najpierw przejść przez Pana Jezusa Chrystusa. To ogranicza wszystkie jego ataki tak pewnie, jak bariera wokół Joba, o czym czytamy w pierwszych dwóch rozdziałach księgi Joba. Potem w 1 Koryntian 10:13 Bóg mówi nam. „Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; ale z pokuszeniem da i wyjście”. Tym wyjściem jest Pan Jezus Chrystus- Kiedy to zrozumiemy, mamy pewne zwycięstwo.

Przeczytajcie cały Psalm 91, gdyż zajmuje się on tym, o czym mówimy. Krew Jezusa Chrystusa jest naszym przykryciem i ochroną. „Kto mieszka pod osłona Najwyższego, kto przebywa w cieniu Wszechmocnego”. Nie trzeba być ekspertem, by wiedzieć, że pod osłoną Najwyższego, znaczy w Panu Jezusie Chrystusie. „Ten mówi do Pana; ucieczko moja i twierdzo moja. Boże mój, któremu ufam. Bo On wybawi cię z sidła ptasznika z od zgubnej zarazy”. Trzymaj się tego, a nie będziesz musiał się obawiać AIDS. „Piórami swymi okryje cię i pod skrzydłami jego znajdziesz schronienie. Wierność jego jest tarcza i puklerzem. Nie ulękniesz się strachu nocnego ani strzały lecącej za dnia, ani zarazy, która grasuje w ciemności, ani moru, który poraża w południe”. Trwaj w Chrystusie, a nic z tych rzeczy nie może cię tknąć. „Chociaż padnie u boku twego tysiąc, a dziesięć tysięcy po prawicy twojej, ciebie to jednak nie dotknie. Owszem, na własne oczy ujrzysz i będziesz oglądał odpłatę na bezbożnych. Dlatego, że Pan jest ucieczkę twoją. Najwyższego zaś uczyniłeś ostoją swoją, nie dosięgnie cię nic złego i plaga nie zbliży się do namiotu twego. Albowiem aniołom swoim polecił, aby cię strzegli na wszystkich drogach twoich. Na rękach nosić cię będą, byś nie uraził o kamień nogi swojej. Będziesz stąpał po lwie i po żmii, lwiątko i potwora rozdepczesz. Ponieważ mnie umiłował, wyratuję go, wywyższę go, bo zna imię moje. Wzywać mnie będzie, a Ja go wysłucham, Będę z nim w niedoli, wyrwę go i czcią obdarzę, długim życiem nasycę go i ukażę mu zbawienie moje”. Wspaniała nadzieja! Bóg dał nam wielką obietnicę.

Ponieważ Jezus jest Panem i Zbawicielem dla wszystkich prawdziwie wierzących, my jesteśmy Jego sługami. Paweł napisał o tym wyraźnie, że jesteśmy niewolnikami Pana i dlatego każdy atak na nas, jest atakiem na naszego Pana. Jako Jego słudzy, jesteśmy pod Jego opieką. On nas chroni i broni. On zaspokaja nasze potrzeby i daje nam broń. On prowadzi nas do walki i daje nam wskazówki, które gwarantują, sukces oraz daje nam siłę do zwycięstwa. Czyż nie jest wspaniale być pod władzą Jezusa Chrystusa? W tekście, który wybraliśmy na początku tej lekcji z Efezjan 1:20-22 widzimy, że Jezus został wywyższony ponad wszelkie rzeczywistości duchowe. To obejmuje również szatana i jego królestwo. To wskazuje nam również, że szatan i wszystkie jego siły są pod stopami tego wspaniałego Pana. Efezjan 2:6 mówi nam, że jesteśmy w Jezusie. Słuchajcie tego. Wyraźnie tu widzimy, że jako wierzący, jesteśmy duchowo postawieni ponad szatanem i jesteśmy na wysokim miejscu. To zawsze jest zaletą w każdej wojnie. Jesteśmy w Chrystusie. Paweł powiedział, że Chrystus został wywyższony ponad wszelką władze i zwierzchność władców ciemności. Ziemia stała się Jego podnóżkiem. Jego nieprzyjaciele są pod Jego stopami, a ja jestem w Nim. to znaczy, że wy i ja, jako prawdziwie wierzący w Chrystusa, zostaliśmy postawiani ponad szatanem. Kiedy walczymy z diabłem, nie walczymy, jako słabsi, ale walczymy z pozycji wyższej mocy w Chrystusie. Nie potrzebujemy się targować, żebrać lub błagać, ale tylko zająć niebiańską pozycję przez Jezusa i działać w mocy i zwycięstwie, które zostały nam dane.

„Szkoła Chrystusa” - cykl Wszechmocna krew, z rozdziału – Pozycja wierzącego i obietnice